Aktualności, Kraj

Na co dzieci i młodzież wydają swoje kieszonkowe

0 131

Uczniowie VI klas szkoły podstawowej miesięcznie otrzymują średnio 87 zł kieszonkowego. Suma ta rośnie wraz z dorastaniem młodzieży. Ile dostają i na co oszczędzają dziś młodzi ludzie?

Z raportu „Aktywność finansowa dzieci i młodzieży w Polsce” przygotowanego na zlecenie NBP wynika, że większość uczniów – ale nie wszyscy, nawet w szkole ponadgimnazjalnej – dysponuje pieniędzmi na własne wydatki. Pochodzą one przede wszystkim z kieszonkowego, choć starsza młodzież coraz częściej ma także dochody z pracy dorywczej lub stałej.

Z badania, w którym wzięło udział 1,8 tys. uczniów w całej Polsce wynika, że uczęszczający do VI klasy szkoły podstawowej otrzymują od rodziców średnio 87 zł kieszonkowego, uczeń ostatniej klasy gimnazjum – około 120 zł, a uczeń przedostatniej klasy szkoły ponadgimnazjalnej 157 zł. Sumy te rosną więc sukcesywnie wraz z dorastaniem młodzieży.

miesieczne kieszonkowe źródło:  „Diagnoza wiedzy i świadomości ekonomicznej dzieci i młodzieży w Polsce”, konsorcjum Pracowni Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia” i Grupy IQS dla Departamentu Edukacji i Wydawnictw NBP

Oszczędza co trzeci gimnazjalista

Z raportu wynika, że około jednej trzeciej młodzieży oszczędza pieniądze, przede wszystkim trzymając je w domu. Młodzież zazwyczaj odkłada pieniądze, które zostają im na koniec danego miesiąca, ale nie oszczędza w sposób zaplanowany i systematyczny.

Oszczędności gromadzi 26% uczniów szkoły podstawowej, 31% uczniów gimnazjum oraz 36% uczniów szkoły ponadgimnazjalnej.

Oszczędzający uczniowie szkoły podstawowej mają średnio 358 zł, uczniowie gimnazjum średnio 455 zł, uczniowie w szkole ponadgimnazjalnej średnio 486 zł oszczędności. Mediany są jednak znacznie niższe, średnia oszczędności jest – szczególnie w przypadku gimnazjalistów – zawyżana przez nielicznych uczniów, których oszczędności są znacząco wyższe niż ich kolegów.

oszczednosci dziecka-kieszonkoweźródło: „Diagnoza wiedzy i świadomości ekonomicznej dzieci i młodzieży w Polsce”, konsorcjum Pracowni Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia” i Grupy IQS dla Departamentu Edukacji i Wydawnictw NBP

Im starszy uczeń tym chętniej oszczędza na konkretny cel

Autorzy opracowania wyróżnili dwa najważniejsze powody, dla których młodzież oszczędza pieniądze: zbiera na coś konkretnego (około połowy badanych) albo odkłada pieniądze, gdyby chciała kupić sobie coś większego – nieco rzadziej robią to uczniowie przedostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych (37%), niż ich młodsi koledzy (47% uczniów VI klasy szkoły podstawowej, 45% uczniów III klasy gimnazjum).

Niektórzy uczniowie odkładają pieniądze „na wszelki wypadek” (kolejno w grupach wiekowych: 13%, 15% i 11%). Mniej więcej co 20 uczeń po prostu nie ma na co wydawać pieniędzy, kilka procent odkłada pieniądze, bo tak każą ich rodzice.

Konto bankowe atrybutem dorosłości

Konto bankowe i kartę płatniczą posiada około jednej czwartej uczniów szkoły ponadgimnazjalnej oraz 8 proc. gimnazjalistów. Okazuje się jednak, że młodzi ludzie nawet posiadając kartę są często przyzwyczajeni do płatności gotówką.

Autorzy badania zwracają uwagę, że konto bankowe jest nie tylko sposobem na odkładanie pieniędzy, wirtualną skarbonką, ale też atrybutem dorosłości.

Młodsi uczniowie wydają gównie na jedzenie i napoje

Uczniowie kończący szkołę podstawową wydają miesięcznie średnio 63 zł, gimnazjaliści z III klasy średnio 108 zł a uczniowie przedostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych 172 zł. Uczniowie w większości deklarują, że zawsze albo zazwyczaj wystarcza im pieniędzy – nie ma tu właściwie różnic między poziomami edukacji.

Z badania wynika, że struktura wydatków młodzieży zmienia się z upływem czasu. Autorzy raportu zwracają uwagę, że dla starszych uczniów coraz mniej ważne staje się kupowanie napojów i jedzenia, a coraz bardziej natomiast – wszystkie pozostałe kategorie wydatków.

Zakupy w internecie są rzadkością wśród uczniów szkół podstawowych, ale już w gimnazjum dokonuje ich co czwarty uczeń, w szkole ponadgimnazjalnej – niemal co drugi.

Rodzice starają się nadzorować wydatki dzieci, ale wraz z ich dorastaniem, tracą kontrolę nad zachowaniami ekonomicznymi dzieci – niekiedy z własnej woli, ale często pomimo tego, że chcieliby ją zachować. Faktyczna kontrola finansów jest jednak chyba nieco słabsza niż deklarowana przez rodziców, raczej nie ingerują oni w wydatki swoich dzieci (nawet w hipotetycznych sytuacjach).

Badanie zostało zrealizowane w 2014 r. ramach projektu badawczego „Diagnoza wiedzy i świadomości ekonomicznej dzieci i młodzieży w Polsce” przez konsorcjum Fundacji Pracowni Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia” oraz IQS Group na zlecenie Narodowego Banku Polskiego. Wykorzystano przy tym technikę CAPI, czyli bezpośrednich wywiadów wspomaganych komputerowo.

Badanie miało zasięg ogólnopolski. Zostało przeprowadzone na próbie N=1800 podzielonej na 3 równoliczne podgrupy. Podgrupą pierwszą, o liczebności N=600, byli uczniowie klas szóstych szkoły podstawowej, podgrupą drugą – o liczebności N=600 – uczniowie klas trzecich gimnazjum, a podgrupą trzecią – o liczebności N=600 – uczniowie przedostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych. Dobór próby w każdej z podgrup zapewnił jej reprezentatywność na poziomie ogólnopolskim.

źródło: Kurier PAP – www.kurier.pap.pl

O autorze / 

Bartłomiej Walkowski

Człowiek instytucja w Hufcu Zielona Góra ZHP. Osoba wesoła, pomysłowa, kipiąca energią. W życiu codziennym członek komendy hufca Zielona Góra ZHP ds. pracy z kadrą, ale to nie jedyna funkcja, którą w pocie czoła wykonuje. W wolnym czasie biega, jest w końcu zapalonym biegaczem. Jeśli więc gdziekolwiek zobaczycie człowieka zabieganego, aż nadto i w dodatku z szerokim uśmiechem, to znaczy, że widzicie właśnie Jego.

Podobne artykuły

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są wymagane *